[GEOPOLITYKA.ORG] Amb. Andrzej Micha?? ?�upina: Meandry polskiej dyplomacji w Afryce w latach 1990â??2015.

22 Lipiec 2015

 

Autor tekstu Andrzej Micha?? ?�upina jest doktorem nauk ekonomicznych, do??wiadczonym ambasadorem oraz wiceprezesem Polsko-Afryka??skiej Izby Przemys??owo-Handlowej.

 

WstÄ?p

 

Artyku?? niniejszy opiera siÄ? g??ównie na do??wiadczeniach i przemy??leniach autora, który kierowa?? w charakterze ambasadora polskimi placówkami dyplomatycznymi w Afryce w latach 1990–2008, ze stosunkowo krótkimi przerwami na pracÄ? w centrali MSZ. Okres ten pokrywa siÄ? zasadniczo z pierwszym dwudziestoleciem transformacji w Polsce i pozwala na analizÄ? funkcjonowania polskich ambasad, konsulatów oraz wyspecjalizowanych biur i wydzia??ów zorientowanych na wspó??pracÄ? gospodarczÄ?.

 

Uwaga autora ogniskuje siÄ? g??ównie na wspó??pracy dwustronnej z partnerami afryka??skimi. Tylko w niewielkim stopniu autor nawiÄ?zuje do polityki afryka??skiej Unii Europejskiej, na której to arenie dyplomacja polska ma du??o do zrobienia. Podzia?? na fazy odpowiadajÄ?ce zasadniczo okresom kierowania przez autora kolejnymi ambasadami w ró??nych regionach afryka??skich pozwala zilustrowaÄ? metody kierowania placówkÄ?, które, jego zdaniem, przynosi??y wymierne efekty niezale??nie od atmosfery na wysokich szczeblach administracji pa??stwowej.

 

W okres transformacji Polska wesz??a z sieciÄ? placówek przystosowanÄ? w du??ej mierze do strategicznych celów bloku radzieckiego, niemniej jednak pozwalajÄ?cÄ? na realizacjÄ? aktywnej polityki wobec krajów afryka??skich. Wydawa??o siÄ? rzeczÄ? logicznÄ?, i?? potencja?? ten winien by?? byÄ? poddany dog??Ä?bnej ocenie dla jego wykorzystania w ramach ca??kowicie ju?? suwerennej polityki zagranicznej naszego pa??stwa.

 

Tymczasem w sytuacji konieczno??ci przebudowy i przeorientowania polskiej polityki zagranicznej i dyplomacji po 1989 r. nastÄ?pi??o skoncentrowanie naszych dzia??a?? na tzw. opcji euroatlantyckiej; pozostawi??o to de facto na marginesie wszelkie inne terytoria z AfrykÄ? w??Ä?cznie.

 

Najbardziej jaskrawym tego przejawem by??o umieszczenie problematyki afryka??skiej w MSZ w Departamencie Azji, Afryki, Australii i Oceanii, co w istocie rzeczy musia??o zepchnÄ?Ä? wspó??pracÄ? z AfrykÄ? na dalszy plan. Pó??niejsze przeobra??enie DAAAiO w Departament Afryki i Bliskiego Wschodu, które mia??o miejsce w II po??owie lat 90. ubieg??ego stulecia, równie?? nie wziÄ???o pod uwagÄ? znaczenia kierunku afryka??skiego z powodu jego zdominowania przez problematykÄ? bliskowschodniÄ? i arabskÄ?.

 

Powodowa??o to uznaniowo??Ä? w ocenie realnej potrzeby anga??owania naszego kraju na obszarach poza tzw. ??wiatem zachodnim i brak jasnych kryteriów i procedur szczególnie w odniesieniu do krajów rozwijajÄ?cych siÄ?. Mia??o to swoje odzwierciedlenie w okresowych zmianach sieci polskich placówek dyplomatycznych; na poczÄ?tku lat 80 ub. wieku by??o ich 17, w po??owie lat 90 – 14 (wraz z nowo powo??anÄ? ambasadÄ? w RPA) i po 2008 r. – 10 (wraz z odtworzonÄ? w r. 2003 ambasadÄ? w Etiopii).

 

Co wiÄ?cej samo pojÄ?cie „kraje rozwijajÄ?ce siÄ?” by??o równie?? kontestowane jako rzekomy relikt minionej epoki. Rezygnacja z polskiej aktywno??ci wobec Afryki oznacza??a ni mniej ni wiÄ?cej tylko dobrowolne ograniczanie dzia??ania polskiej dyplomacji w przestrzeni globalnej.

 

Pomimo, ??e ca??a publikacja, której czÄ???ciÄ? sk??adowÄ? jest niniejszy artyku??, generalnie dotyczy Afryki Subsaharyjskiej, to jednak nie sposób nie odnie??Ä? siÄ?, przynajmniej zdawkowo, tak??e do Afryki Pó??nocnej (Maghreb), wychodzÄ?c z za??o??enia, i?? AfrykÄ?, mimo jej ró??norodno??ci i wielko??ci, nale??y traktowaÄ? jako jednÄ? ca??o??Ä?. Kontynent ten stanowi wyjÄ?tkowo zwarty podmiot geopolityczny o wspólnym dziedzictwie historycznym, którego cechy charakterystyczne nabierajÄ? w obecnej dobie globalizacji szczególnego znaczenia zarówno dla Afryka??czyków jak i dla reszty ??wiata.

 

1. Faza 1. Polskie placówki dyplomatyczne na terenie Afryki w pierwszych latach transformacji (1990–1995)

 

Koniec uk??adu bipolarnego we wczesnych latach 90. przyniós?? szereg zjawisk i ocen, które bardzo czÄ?sto okaza??y siÄ? zbyt pochopne i prowadzi??y do nieobliczalnych decyzji. Sprzyja?? temu niezbyt uzasadniony optymizm ekspertów i polityków, spowodowany do??Ä? bezkonfliktowym rozpadem imperium radzieckiego. PoczÄ?to rozpowszechniaÄ? opinie o trwa??ym porzÄ?dku unipolarnym z USA w roli g??ównej i definitywnym zapanowaniu na Ziemi systemu neoliberalnego, czego najbardziej jaskrawym wyrazem by?? powszechnie znany esej Francisa Fukuyamy „Koniec historii”.

 

Afryka sta??a siÄ? tutaj g??ównym poligonem do??wiadczalnym, na którym aplikowano recepty gospodarki wolnorynkowej i demokracji parlamentarnej bez uwzglÄ?dniania specyfiki poszczególnych regionów i pa??stw.

 

Podobnym eksperymentom podlega??y równolegle toutes proportions gardées pa??stwa by??ego bloku radzieckiego oraz pa??stwa powsta??e na gruzach ZwiÄ?zku Radzieckiego z FederacjÄ? RosyjskÄ? na czele. Polska na tym tle uchodzi??a w oczach wielu ekspertów za przyk??ad stosunkowo udanej transformacji.

 

Trzeba przyznaÄ?, ??e rzÄ?d Tadeusza Mazowieckiego przystÄ?pi?? do przebudowy pa??stwa polskiego z du??Ä? dozÄ? zapa??u, któremu niekoniecznie towarzyszy??a odpowiednia wiedza. Stosowano, podobnie jak w Afryce, nie do ko??ca sprawdzone recepty, które w pó??niejszych latach by??y poddawane krytyce przez niektórych polityków i ekonomistów.

 

W sposób naturalny jednym z bardziej spektakularnych obszarów tych zabiegów sta??a siÄ? polska polityka zagraniczna. TekÄ? ministra spraw zagranicznych objÄ??? w tym rzÄ?dzie specjalista od prawa miÄ?dzynarodowego prof.Krzysztof Skubiszewski. Jego wk??ad w przeorientowanie polskiej polityki zagranicznej jest bezsporny, chocia?? entuzjastyczne poglÄ?dy, wyra??ane przez niektórych obserwatorów, o stworzeniu przez K. Skubiszewskiego od podstaw nowej dyplomacji wydajÄ? siÄ? nieco przesadzone. Co wiÄ?cej, zdaniem jeszcze do niedawna szefa polskiego MSZ Rados??awa Sikorskiego, to w??a??nie za rzÄ?dów tego ostatniego, poczÄ?wszy od 2008 r., mia??yby byÄ? podjÄ?te rzekomo rzeczywiste dzia??ania definitywnie modernizujÄ?ce polskÄ? dyplomacjÄ?.

 

Tymczasem podkre??lanie przez ministra R. Sikorskiego konieczno??ci skoncentrowania siÄ? na kierunkach priorytetowych tj. UE, USA i sÄ?siedztwie ze Wschodem jest de facto powrotem do koncepcji reprezentowanej przez ministra K. Skubiszewskiego, który sam spostrzeg?? jej s??abo??ci po zako??czeniu sprawowania swego urzÄ?du. Skuteczno??Ä? naszej polityki wschodniej autor poni??szego tekstu pozostawia do oceny fachowcom, co za?? do warto??ci naszej przyspieszonej integracji z Zachodem, to ten??e profesor K. Skubiszewski po rozstaniu z MSZ stwierdzi??, ??e „…cele i interesy Zachodu w odniesieniu do Europy ??rodkowej nie sÄ? ani wyra??ne, ani sprecyzowane; a tak??e ich okre??lanie i realizacja bywajÄ? zdeterminowane ró??nymi naciskami, nie wynikajÄ? za?? ze strategii skierowanej ku przysz??o??ci”.

 

Nie od rzeczy by??oby w tym miejscu odnotowaÄ? niechÄ?Ä? do formu??owania zada?? strategicznych przez wiÄ?kszo??Ä? polskich ekip rzÄ?dzÄ?cych; samo pojÄ?cie planowania uznawane by??o najczÄ???ciej za prze??ytek epoki socjalizmu realnego i tak naprawdÄ? niewygodne w procesie bie??Ä?cego „zarzÄ?dzania” pa??stwem.

 

Tymczasem inne kraje europejskie, organizacje multilateralne na czele z ONZ, nie wspominajÄ?c ju?? o firmach dzia??ajÄ?cych na zasadach komercyjnych, od dawna stosujÄ? zarzÄ?dzanie w oparciu o wyniki (z angielskiego Result Based Management). Organizacje i ich pracownicy, tak??e dyplomaci (co mia??em okazjÄ? osobi??cie zaobserwowaÄ?) sÄ? wówczas rozliczani z wykonania oraz efektywno??ci wykonania przez nich celów uprzednio za??o??onych w odpowiednich ramowych/ narodowych strategiach. Istnieje tak??e i u nas na ten temat obszerna literatura fachowa, np. publikacja Micha??a Kuleszy i Dawida Sze??ci??y pt. „Polityka administracyjna i zarzÄ?dzanie publiczne”.

 

Jak wspomniano na wstÄ?pie, Afryka w sposób wrÄ?cz programowy zesz??a na daleki plan w ??wiadomo??ci sterników pa??stwa polskiego. ZamÄ?t w ekspertyzach nawet takich krajów, które ze swej postkolonialnej natury powinny dobrze orientowaÄ? siÄ? w charakterze przemian na kontynencie afryka??skim, w Polsce doprowadzi?? do kompletnej zapa??ci i do??Ä? wÄ?t??ej wiedzy na ten temat.

 

Ignorancji tej wymyka??y siÄ? nieco kraje Afryki Pó??nocnej z racji swej, jak uznawano, przynale??no??ci do ??wiata arabskiego, który wraz z Bliskim Wschodem absorbowa?? uwagÄ? USA i reszty ??wiata zachodniego. Tak??e spektakularny upadek systemu apartheidu wysunÄ??? zdecydowanie na pierwszy plan w??ród krajów Afryki Subsaharyjskiej RepublikÄ? Po??udniowej Afryki, gdzie w 1993 r. utworzono polskÄ? ambasadÄ?.

 

Do dzi?? trudno jest znale??Ä? logiczne uzasadnienie dla likwidacji w 1992 r. polskiej placówki w Addis Abebie, stolicy ruchu panafryka??skiego, siedziby OJA (pó??niejszej Unii Afryka??skiej) i Afryka??skiej Komisji Gospodarczej ONZ. PrzypuszczaÄ? raczej nale??y, ??e u postaw decyzji le??a?? fakt sprawowania tam w??adzy przez dyktaturÄ? marksistowskÄ?. W 2003 r. ambasada RP w Etiopii zosta??a reaktywowana, z czym, jak to zwykle bywa w podobnych wypadkach, wiÄ?za??y siÄ? wysokie wydatki, abstrahujÄ?c od uprzednio poniesionych kosztów jej likwidacji, co najczÄ???ciej pomija siÄ? milczeniem.

 

W roku 1993 dosz??o do likwidacji ambasady w Ghanie, która pewnie te?? nie kojarzy??a siÄ? dobrze z racji zdecydowanie antykolonialnej i panafryka??skiej orientacji swego ojca za??o??yciela Kwame Nkrumaha. W chwili obecnej jest to kraj bÄ?dÄ?cy w czo??ówce krajów nie tylko swego regionu tj. Afryki Zachodniej, ale ca??ego kontynentu pod wzglÄ?dem perspektyw rozwoju gospodarczego i presti??u politycznego.

 

DziesiÄ?Ä? lat pó??niej zamkniÄ?to ambasadÄ? w Republice Wybrze??a Ko??ci S??oniowej (wiodÄ?cego pa??stwa Afryki Zachodniej) na tle trwajÄ?cych wówczas zamieszek po ??mierci charyzmatycznego lidera Felixa Houphouëta-Boignyego. Nie przeszkodzi??o to Francuzom w uczynieniu stolicy tego kraju, w kilka lat po tych wydarzeniach, centrum swej obecnej strategii gospodarczej i finansowej w regionie Afryki Zachodniej.

 

Tego typu konflikty wewnÄ?trzne, przechodzÄ?ce czasami w fazÄ? krócej lub d??u??ej trwajÄ?cej wojny domowej majÄ? na terenie Afryki Subsaharyjskiej charakter endemiczny i decyzje likwidacyjne na tym tle winny byÄ? podejmowane ze szczególnÄ? ostro??no??ciÄ?. Dobrym tego przyk??adem by??y powa??ne zamieszki na terenie Demokratycznej Republiki Konga, wówczas Zairu, w r. 1991, gdy do likwidacji tamtejszej ambasady nie dosz??o dziÄ?ki zdecydowanemu sprzeciwowi szefa placówki; wkrótce nastÄ?pi??o tam znaczne o??ywienie naszej wspó??pracy gospodarczej ze wzglÄ?du na czasowe wycofanie siÄ? konkurencji.

 

Nale??y podkre??liÄ?, ??e zamykanie placówek, bez uprzedniej szczegó??owej analizy jego zasadno??ci prowadzi, wbrew pozorom, do bardzo wysokich wydatków bie??Ä?cych oraz trudno wymiernych kosztów d??ugofalowych, nie wspominajÄ?c ju?? o kosztach ich reaktywowania w momencie wyra??nego stwierdzenia b??Ä?dno??ci podejmowanych w ten sposób decyzji. Tak sta??o siÄ? w przypadku wspomnianej placówki w Addis Abebie.

 

Fakt, i?? na szczytach w??adzy w naszym kraju problematyka afryka??ska by??a praktycznie nieobecna powodowa?? do??Ä? przypadkowe obsadzanie funkcji ambasadorów i konsulów na tym kontynencie oraz brak koncepcji ze strony krajowych urzÄ?dników ministerialnych na wa??nych szczeblach wykonawczych. Regu??Ä? by??o lekcewa??enie postulatów tych kierowników placówek w Afryce, którzy powa??nie podeszli do swoich obowiÄ?zków.

 

W tej sytuacji du??a czÄ???Ä? dzia??a?? autora niniejszego artyku??u ju?? w pierwszych latach do??Ä? d??ugiego pobytu w Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Konga) zmierza??a do przybli??enia polskim decydentom skali i charakteru strat, jakie ponosimy w wyniku pomijania wa??nych interesów strategicznych, poprzez bagatelizowanie problematyki rozwojowej oraz wyzwa?? natury globalnej. W obu przypadkach klucz dla zrozumienia potrzeby kierowania siÄ? tego typu sposobem my??lenia le??a?? w solidnej wiedzy na temat Afryki Subsaharyjskiej i jej miÄ?dzynarodowych powiÄ?za??.


Równolegle do tych opracowa?? analitycznych dostarczanych g??ównie do centrali MSZ ambasada RP w Kinszasie rozbudowywa??a konsekwentnie struktury organizacyjne majÄ?ce utrwalaÄ? naszÄ? nowÄ? dynamikÄ? w stosunku do krajów akredytacji (Zair, Kongo Brazzaville i Gabon).

 

Po wyborach w Polsce w 1993 r. mo??na by??o odczuÄ? bardziej pragmatyczne nastawienie ekipy rzÄ?dzÄ?cej tak ze strony premiera i jego wspó??pracowników, jak i samego ministra spraw zagranicznych, który w wyniku zabiegów „falandyzacyjnych” mie??ci?? siÄ? w portfelu nominacyjnym prezydenta Lecha Wa??Ä?sy. Zmiana na stanowisku prezydenta w 1995 r. spowodowa??a pewne istotne korekty w porównaniu do systemu dotychczasowej koabitacji.

 

Z punktu widzenia kierownika placówki afryka??skiej by?? to w ka??dym razie okres znacznego o??ywienia kontaktów gospodarczych. Sko??czy??y siÄ? zasadniczo eksperymenty z sieciÄ? naszych przedstawicielstw w Afryce, która by??a zawsze dosyÄ? skromna. Pomimo wyra??nej tendencji dezindustrializacyjnej w naszym kraju, istnia??a jeszcze wówczas w Polsce poka??na liczba du??ych zak??adów pa??stwowych, czy spó??ek skarbu pa??stwa, które szuka??y miejsca dla swej ekspansji w??a??nie w Afryce.

 

2. Faza 2. Próby nadania polskiej polityce wobec Afryki charakteru systemowego (1996–2005)

 

Na poczÄ?tku wy??ej wymienionego okresu prowadzona by??a bardziej pragmatyczna linia postÄ?powania wobec pa??stw afryka??skich, czemu sprzyja??o wej??cie naszego kraju w sk??ad OECD oraz rozpoczÄ?cie rozmów przedakcesyjnych z UniÄ? EuropejskÄ?, ze szczególnym akcentem po??o??onym na problematykÄ? pomocy rozwojowej. Tutaj jednak dosyÄ? wyra??nie wy??ania??y siÄ? skutki za??o??enia, i?? Polska nie bÄ?dzie pretendowaÄ? do rangi gracza globalnego drogÄ? choÄ?by tworzenia wielkich organizacji gospodarczych o charakterze transnarodowym. Jej rozwój mia??by nastÄ?powaÄ? drogÄ? ekspansji ma??ych i ??rednich przedsiÄ?biorstw, który równie?? napotyka?? na przeszkody choÄ?by w wyniku przej??cia wiÄ?kszej czÄ???ci sektora bankowego w rÄ?ce inwestorów zagranicznych i wynikajÄ?cej z tego niechÄ?ci kredytodawców do wspomagania polskich projektów o charakterze produkcyjnym i eksportowym. Brak du??ych silnych kapita??owo przedsiÄ?biorstw polskich by??, w miarÄ? up??ywu lat, coraz bardziej widoczny, co zawÄ???a??o stopniowo mo??liwo??ci placówki w promowaniu polskiej oferty eksportowej zarówno handlowej, jak inwestycyjnej.

 

Kwestia polskich inwestycji zagranicznych zosta??a zresztÄ? od poczÄ?tku transformacji faktycznie zaniechana a pa??stwowa polityka promocyjna ogranicza??a siÄ? do ??ciÄ?gania inwestycji zagranicznych do Polski, czemu m.in. sprzyja?? brak precyzyjnej legislacji w odniesieniu do operacji prywatyzacyjnych oraz bardzo korzystne warunki dla inwestycji zagranicznych bezpo??rednich. Chodzi??o przypuszczalnie o „forsowanie liberalizacji przed stworzeniem systemu zabezpiecze??, przed wprowadzeniem odpowiednich ram prawnych, zanim kraje by??y w stanie przeciwstawiaÄ? siÄ? niekorzystnym konsekwencjom nag??ych zmian w tendencjach rynkowych (…)”.

 

W odniesieniu do terenu objÄ?tego jurysdykcjÄ? ambasady w Kinszasie skonsolidowane zosta??y dzia??ania placówki podejmowane w poczÄ?tkowych latach urzÄ?dowania autora artyku??u, co zaowocowa??o wyra??nym o??ywieniem w bezpo??rednich kontaktach bilateralnych ludzi interesu. Nale??y podkre??liÄ?, ??e teren ten obejmowa?? gros obszaru Afryki Centralnej – kluczowego dla rozwoju ca??ego kontynentu. Przy tym szef placówki wychodzi?? z za??o??enia o realnym znaczeniu wspó??pracy z AfrykÄ? dla polskich interesów oraz – z potrzeby realizacji przez ambasadÄ? funkcji placówki regionalnej.

 

Tego typu dzia??alno??Ä? mo??liwa by??a dziÄ?ki uwolnieniu siÄ? od krótkofalowej „hu??tawki poglÄ?dów” panujÄ?cych generalnie na temat Afryki od afrooptymizmu do afropesymizmu i przej??cia do realnej oceny sytuacji na tym kontynencie.

 

Afryka, z racji swych zasz??o??ci historycznych, od czasu dekolonizacji znajduje siÄ? de facto w sta??ej fazie transformacji, próbujÄ?c zastÄ?piÄ? destrukcyjny wp??yw postaw postkolonialnych, bardziej nowoczesnymi mechanizmami obrony w??asnych interesów przed wyzyskiem ze strony zagranicznych partnerów i w??asnych niejednokrotnie sprzedajnych elit. Czyni to prognozowanie dla tego obszaru geopolitycznego wysoce ryzykownym i co za tym idzie niezwykle trudnym i wymagajÄ?cym.

 

Zgodnie z za??o??eniami tzw. szko??y postkolonialnej, „kolonializm nie sko??czy?? siÄ? wraz z procesem dekolonizacji; proces ten jest bardziej subtelny, wykorzystuje nowe narzÄ?dzia dominacji, ale trwa i jest jak najbardziej aktualny”.

 

Polska na poczÄ?tku lat 90. mog??a byÄ? postrzegana jako interesujÄ?ca alternatywa dla podobnych aspiracji jako kraj niekolonialny i przeprowadzajÄ?cy w??asnÄ? operacjÄ? transformacyjnÄ?, której dodatkowo towarzyszy?? powszechny wówczas na ??wiecie kult Jana Paw??a II, L. Wa??Ä?sy i Solidarno??ci.

 

DziÄ?ki takiemu podej??ciu pod koniec 1991 r. (zaledwie trzy miesiÄ?ce po spektakularnych zamieszkach w Kinszasie, sprowokowanych przez wojska Mobutu Sese Seko) utworzona zosta??a Zairsko-Polska Izba Handlowa. NastÄ?pnie w lutym 1992 r. powsta??a Fundacja Polska-Afryka. Obie te organizacje odegra??y wa??nÄ? rolÄ? we wzro??cie obrotów handlowych oraz – stworzeniu warunków dla penetracji gospodarczej polskich przedsiÄ?biorstw a nawet spe??niania swoistej roli subsydiarnej wobec MSZ, organizujÄ?c przyk??adowo w 1998 r. w Warszawie rozmowy mediacyjne miÄ?dzy w??adzami w Chartumie a przedstawicielami powsta??ców z Po??udniowego Sudanu.

 

Na tym tle w 1995 r. kierownictwo KGHM Polska Mied?? z??o??y??o swÄ? pierwszÄ? wizytÄ? w Zairze w celu pozyskania z??ó?? miedzi i kobaltu w prowincji Szaba. Wina za pó??niejsze fiasko tego przedsiÄ?wziÄ?cia z pewno??ciÄ? nie le??a??a wy??Ä?cznie po stronie partnera afryka??skiego. Pozwoli??o to jednak u??ywaÄ? tego przypadku dla dyskredytacji polskich inwestycji w Afryce w ogóle.

 

W tym samym roku kierownictwo polskiej Krajowej Izby Gospodarczej przyby??o w szerokim sk??adzie do Kinszasy, gdzie dosz??o do podpisania ramowej umowy o wspó??pracy z zairskim Patronatem (krajowym zwiÄ?zkiem przedsiÄ?biorców). Umowa ta stosowana jest do dnia dzisiejszego.

 

Efekty dzia??a?? placówki potwierdzi??y za??o??enie, ??e korzystna wspó??praca gospodarcza jest mo??liwa przy stosowaniu podej??cia holistycznego, traktujÄ?cego relacje miÄ?dzynarodowe jako system naczy?? po??Ä?czonych. Wysoka jako??Ä? stosunków politycznych w uk??adzie dwustronnym i wielostronnym okre??la nasze mo??liwo??ci w realizacji pozosta??ych form wspó??pracy, W??ród nich to wspó??praca kulturalna i naukowa oraz tworzenie atrakcyjnego wizerunku kraju majÄ? po??redni wp??yw na realizacjÄ? swoistego prymatu celów gospodarczych.

 

Pomimo ograniczonych ??rodków Ambasada RP w Zairze podjÄ???a w tym zakresie odpowiednie dzia??ania, przy pomocy miejscowej Polonii, specjalistów Polservisu, misjonarzy, absolwentów polskich uczelni oraz tutejszych Afryka??czyków dobrej woli. Jako przyk??ady mo??na tu przytoczyÄ?:

• podró??e regionalne, które obok celów gospodarczych mia??y za zadanie propagowanie polskiej kultury i jÄ?zyka;

• uczestnictwo ambasadora w sta??ych emisjach telewizyjnych i programach radiowych na temat polskiej kultury i historii;

• utworzenie szko??y muzycznej Lupina School i kompleksu szkolnego z programem nauczania jÄ?zyka polskiego;

• roztaczanie mecenatu nad klubami sportowymi i zespo??ami artystycznymi oraz organizacja stosownych imprez;
• utworzenie polskich konsulatów honorowych w Lubumbaszi, Brazzaville i Libreville oraz Stowarzyszenia Absolwentów Uczelni Polskich, które do dzi?? prowadzi dzia??alno??Ä?;

• i last but not least – dzia??alno??Ä? spo??eczna i kulturalna ??ony Ambasadora m.in. w charakterze wieloletniej przewodniczÄ?cej MiÄ?dzynarodowego Stowarzyszenia ??on Dyplomatów.

 

Równie?? w okresie kierowania przez autora artyku??u ambasadÄ? w Algierii w latach 1998–2002 (podczas wciÄ??? jeszcze trwajÄ?cej tam krwawej wojny domowej) podobnego charakteru systemowego, jak wy??ej opisane dzia??ania w d. Zairze, nabra??a swoista ofensywa kulturalna i medialna. Rokrocznie organizowane by??y Tygodnie Kultury Polskiej, tzw. retrospektywy filmowe i koncerty a polska ekipa telewizyjna nakrÄ?ci??a, we wspó??pracy z telewizjÄ? algierskÄ?, obszerny materia?? o polsko-algierskim partnerstwie i tradycjach wspó??pracy.

 

Te i inne dzia??ania wynikajÄ?ce z przyjÄ?tej filozofii podej??cia do dzia??a?? promocyjnych i gospodarczych spowodowa??y, ??e po okresie d??ugiego zastoju, obroty handlowe Polski z AlgieriÄ? pozwoli??y wysunÄ?Ä? siÄ? temu krajowi na czo??owe miejsce w rankingu naszych partnerów afryka??skich.

 

Silna pozycja naszego kraju tak w stosunku do w??adz kraju akredytacji jak w??ród przedstawicieli dyplomatycznych zaprzyja??nionych krajów posiada w Afryce szczególne znaczenie z uwagi na wystÄ?powanie zazwyczaj nieprzewidywalnych wydarze?? kryzysowych. Odporno??Ä? placówki na tego typu wydarzenia pozwala nie tylko na bie??Ä?co reagowaÄ? na zagro??enia wobec naszych obywateli, ale równie?? w sposób aktywny przetrwaÄ? i kontynuowaÄ? podejmowane uprzednio dzia??ania w zmieniajÄ?cym siÄ? kontek??cie.

 

W ten sposób przyk??adowo na jesieni 1991 r. ambasada RP w Kinszasie by??a w stanie, przy stosunkowo niskich kosztach, przeprowadziÄ? sprawnie ewakuacjÄ? polskich obywateli z Zairu w trakcie buntu wojska i powa??nych zamieszek; nie zaprzestano przy tym dotychczasowej dzia??alno??ci, co stworzy??o dodatkowe mo??liwo??ci gospodarczej penetracji rynku, w sytuacji gdy usadowiona tam od lat konkurencja czasowo opu??ci??a ten kraj. Podobnie w grudniu 1994 r. osobista interwencja szefa placówki spowodowa??a bezkrwawe uwolnienie polskich zak??adników wiÄ?zionych przez Front Wyzwolenia Enklawy Kabindy.

 

W trakcie wykonywania codziennych obowiÄ?zków regularnie przekazywane by??y do Centrali spostrze??enia, wnioski i propozycje organizacyjne, których celem mia??oby byÄ? wzmocnienie polskiej obecno??ci dyplomatycznej w Afryce i zwielokrotnienie wyników gospodarczych. Obejmowa??y one m.in.:

• utworzenie odrÄ?bnego Departamentu Afryki w MSZ;

• przeniesienie czÄ???ci funkcji koordynacyjnych wspó??pracy Polski z AfrykÄ? na szczebel Premiera i Prezydenta, dla umo??liwienia lepszej kontroli nad poczynaniami MSZ, które praktycznie zale??Ä? od subiektywnego zapatrywania i predyspozycji ka??dorazowego szefa resortu;

• powo??anie Kolegium Ambasadorów w Afryce i organizowanie regularnych narad regionalnych;

• dalszÄ? rozbudowÄ? sieci konsulatów honorowych przy wyposa??aniu niektórych z nich w mo??liwo??Ä? wydawania wiz, co stanowi przy obecnym braku spójnej polityki wizowej podstawowÄ? barierÄ? w dynamizacji wspó??pracy gospodarczej i wspó??pracy w ogóle.

 

Wszystkie te postulaty spotyka??y siÄ? z do??Ä? s??abÄ? reakcjÄ?, co jest g??ownie wynikiem marginalnego statusu kontynentu afryka??skiego w ramach istniejÄ?cego departamentu terytorialnego oraz – co najwa??niejsze – braku strategicznego podej??cia do tej problematyki.

 

W omawianym okresie kwestiÄ? opracowania strategii naszego kraju w stosunku do pa??stw afryka??skich doceni??o dwóch szefów polskiej dyplomacji: prof. Bronis??aw Geremek i W??odzimierz Cimoszewicz. Jednak dopiero temu ostatniemu, po kilkuletnich pracach z wydatnym udzia??em autora tego tekstu, powiod??o siÄ? sporzÄ?dzenie satysfakcjonujÄ?cego dokumentu, przyjÄ?tego przez RzÄ?d RP w grudniu 2004 r. pod nazwÄ? „Strategia RP w odniesieniu do pozaeuropejskich krajów rozwijajÄ?cych siÄ?”. Pozwala??o to wówczas patrzeÄ? z umiarkowanym optymizmem na efektywno??Ä? przysz??ych prac polskich placówek, ju?? po przystÄ?pieniu 7 miesiÄ?cy wcze??niej Polski do Unii Europejskiej.

 

3. Faza 3. Regres w koncepcji rozwoju polskich stosunków z AfrykÄ? (2006–2012)

 

Kluczowym elementem realizacji celów wspomnianej Strategii by??o wypracowanie mechanizmów efektywnej wymiany informacji pomiÄ?dzy zainteresowanymi ministerstwami i instytucjami oraz ustanowienie wspólnego systemu koordynowania ich dzia??alno??ci. Plan przewidywa?? podejmowanie konkretnych dzia??a?? dla zwiÄ?kszenia efektywno??ci wspó??pracy Polski z krajami rozwijajÄ?cymi siÄ?, a mianowicie mia??a:

 

a) „DokonaÄ? szczegó??owej analizy potencjalnych mo??liwo??ci rozwoju wspó??pracy gospodarczej z krajami Azji, Afryki i Ameryki ?�aci??skiej i zidentyfikowaÄ? bran??e, w tym bran??e niszowe rokujÄ?ce wzrost obrotów handlowych z krajami priorytetowymi i wa??nymi, w szczególno??ci dynamiczny wzrost polskiego eksportu, oraz opracowaÄ? wykaz tych bran?? i dziedzin wraz z propozycjÄ? konkretnych dzia??a?? i niezbÄ?dnych instrumentów (przy wykorzystaniu WEH oraz Ambasad RP w tych krajach);

b) OpracowaÄ? wykaz krajów, w których istniejÄ? szanse i mo??liwo??ci dostaw przez PolskÄ? sprzÄ?tu „S” i rozwoju dwustronnej wspó??pracy w tym zakresie;

c) PrzeprowadziÄ? weryfikacjÄ? istniejÄ?cych finansowych instrumentów wspierania eksportu (porÄ?czenia i gwarancje, dop??aty do oprocentowania kredytów eksportowych, kredyty rzÄ?dowe) pod kÄ?tem zwiÄ?kszenia ich efektywno??ci w stosunku do krajów priorytetowych i wa??nych oraz dokonaÄ? weryfikacji istniejÄ?cych instrumentów promocji, wspierania eksportu, informacji, szkolenia i edukacji przedsiÄ?biorców pod kÄ?tem zwiÄ?kszenia efektywno??ci tych instrumentów w stosunku do krajów priorytetowych i wa??nych;

d) DokonaÄ? weryfikacji bazy traktatowej, g??ównie dotyczÄ?cej wspó??pracy gospodarczej z pa??stwami priorytetowymi i wa??nymi – w zakresie kompetencji narodowych – pod kÄ?tem ewentualnych potrzeb podpisania dodatkowych umów, które przyczyni??yby siÄ? do rozwoju dwustronnej wspó??pracy gospodarczej;

e) DokonaÄ? weryfikacji form i rangi sta??ych miÄ?dzyrzÄ?dowych kontaktów, w tym gospodarczych, z krajami priorytetowymi i wa??nymi, np. w formie komisji mieszanych, spotka?? gospodarczych, spotka?? typu think-tank itp.

f) SporzÄ?dziÄ? wstÄ?pny bilans kosztów i korzy??ci zaanga??owania w pomoc rozwojowÄ? i humanitarnÄ?, w tym potrzebÄ? stopniowego zwiÄ?kszania wielko??ci pomocy rozwojowej dla krajów rozwijajÄ?cych siÄ? dla realizacji tzw. Milenijnych Celów Rozwoju, postanowie?? konferencji z Doha, Monterrey i Johannesburga z uwzglÄ?dnieniem dyrektyw polskiej Strategii wspó??pracy na rzecz rozwoju.

g) WypracowaÄ? system regularnego monitorowania udzia??u Polski w realizacji programowych dzia??a?? UE w zakresie stosunków zewnÄ?trznych (programów pomocowych finansowanych z bud??etu UE)“.

 

Po przerwie we wdra??aniu w/w Strategii, na poczÄ?tku roku 2008 na placówkÄ? w Senegalu wp??ynÄ???a pro??ba departamentu terytorialnego MSZ o sformu??owanie postulatów zmierzajÄ?cych do aktywizacji stosunków Polski z AfrykÄ?.

 

W materiale przekazanym w marcu tego?? roku stanowisko placówki zosta??o oparte na zasadniczym znaczeniu istniejÄ?cej od ponad 3 lat wy??ej wymienionej Strategii, powsta??ej w korelacji z dokumentami strategicznymi UE i USA, wskazujÄ?cymi na rosnÄ?cÄ? wagÄ? geostrategicznÄ? kontynentu afryka??skiego.

 

Zgodnie z zaleceniem polskiej Strategii z 2004 r. co do dalszej dynamizacji prac z niej wynikajÄ?cych oraz z ustaleniami Wspólnej Strategii Afryka – Unia Europejska przyjÄ?tej w grudniu 2007 r. w Lizbonie, wskazane zosta??y nastÄ?pujÄ?ce wa??ne elementy:

 

• wzmocnienie dialogu politycznego na szczeblu szefów pa??stw i dialogu sektorowego;

• przystÄ?pienie do aktualizacji umów bilateralnych i podpisywania nowych dokumentów, stwarzajÄ?cych ramy dla obustronnie korzystnej polityki stypendialnej i bardziej o??ywionej wymiany ??rodowisk naukowych, kulturalnych i opiniotwórczych;

• po??o??enie nacisku na bardziej przemy??lanÄ? pomoc organizacjom polonijnym oraz zwiÄ?zkom by??ych studentów afryka??skich, stanowiÄ?cych czÄ?sto podstawowÄ? d??wigniÄ? zabiegów o znaczÄ?cÄ? polskÄ? pozycjÄ? gospodarczÄ? na tym terenie;

• stworzenie silnej bazy kadrowej i intelektualnej dla potrzeb realizacji polskiej polityki zagranicznej wobec Afryki oraz powo??ania struktury edukacyjnej na wzór dzia??ajÄ?cego kiedy?? z powodzeniem Studium Afrykanistycznego o profilu skorelowanym z za??o??eniami w/w Strategii;

• utworzenie stanowisk kompetentnych doradców ds. dialogu polsko-afryka??skiego na poziomie kancelarii premiera i/lub prezydenta.

 

W niespe??na miesiÄ?c po tej obiecujÄ?cej zapowiedzi na placówkÄ? dotar??a wiadomo??Ä? o postawieniu jej w stan likwidacji wraz z ambasadami RP w Tanzanii, Zimbabwe i Demokratycznej Republice Konga (dawniej Zair) oraz konsulatem w Casablance, nie wspominajÄ?c o placówkach na innych kontynentach. Powodem jej mia??a byÄ? realizacja obietnicy premiera o tanim pa??stwie. Pospieszenie z tego typu inicjatywÄ? w sytuacji ciÄ?g??ego utyskiwania szefa resortu na chroniczne niedofinansowanie polskiej s??u??by zagranicznej by??o niewÄ?tpliwie g??ównie aktem woli politycznej.

 

Operacje te odbywa??y siÄ? zresztÄ? w czasie, gdy inne, porównywalne do Polski kraje (Turcja, Rumunia), kontynuowa??y ofensywÄ? w Afryce, tworzÄ?c nowe placówki i rozbudowujÄ?c obsadÄ? kadrowÄ? w ju?? istniejÄ?cych. UwzglÄ?dnienie elementu straconego czasu ma tutaj o tyle du??e znaczenie, ??e Afryka, bÄ?dÄ?ca jeszcze na poczÄ?tku lat 90. bardzo otwarta na kontakty z PolskÄ?, jest coraz skuteczniej opanowywana nie tylko przez tradycyjnych partnerów ale tak??e przez inne pa??stwa, aktywnie zabiegajÄ?ce o swe interesy w tym kraje grupy BRIC.


Wszystko to przebiega??o w sytuacji, gdy stan naszych stosunków z Senegalem i pozosta??ymi krajami objÄ?tymi kompetencjÄ? ambasady w Dakarze napawa?? szczególnÄ? nadziejÄ? na przysz??o??Ä?. Obroty handlowe z regionem, objÄ?tym od 2005 r. przez nowego ambasadora, wzros??y do ko??ca 2007 r. prawie piÄ?ciokrotnie; pierwszy Zjazd Afryka??skich Absolwentów Polskich Szkó?? Wy??szych z 2007 r. powo??a?? Stowarzyszenie Przyja??ni Polsko-Senegalskiej, którego honorowym przewodniczÄ?cym zosta?? ówczesny PrzewodniczÄ?cy Komisji Unii Afryka??skiej by??y prezydent Mali Alpha Oumar Konare; warto??Ä? realizowanych projektów pomocowych w ramach tzw. ma??ych grantów plasowa??a ambasadÄ? w Dakarze na czo??owym miejscu w??ród placówek afryka??skich; utworzony zosta?? lektorat jÄ?zyka polskiego przy Wydziale Slawistyki Uniwersytetu w Dakarze oraz dzia?? polski w bibliotece uniwersyteckiej w stolicy Republiki Zielonego PrzylÄ?dka Praji; w 2007 r. na wniosek ambasadora powo??any zosta?? konsul honorowy w Mali za?? nied??ugo potem – konsul w Burkina Faso (z??o??ony zosta?? odpowiedni wniosek odno??nie Senegalu i zapoczÄ?tkowana wymagana procedura dla Republiki Zielonego PrzylÄ?dka); w listopadzie 2008 r. odby?? siÄ? drugi panafryka??ski zjazd z udzia??em trzech organizacji:

 

• Stowarzyszenia By??ych Studentów i Sta??ystów Afryka??skich w Polsce,

• Stowarzyszenia By??ych Studentów Senegalskich w Polsce,

• Stowarzyszenia Przyja??ni Polsko-Senegalskiej.

 

Na kilka miesiÄ?cy przed podjÄ?ciem decyzji o likwidacji ambasady, Prezydent Senegalu otrzyma?? oficjalne zaproszenie do z??o??enia wizyty pa??stwowej w Polsce.

 

Nied??ugo po zamkniÄ?ciu polskiej placówki na prze??omie 2008 i 2009 r., Grupa Azoty Police SA zainwestowa??a w intratne wydobycie fosforytów, bÄ?dÄ?cych dla niej surowcem strategicznym; tak??e inne polskie firmy kontynuowa??y penetracjÄ? Afryki via Senegal, który bardzo s??usznie znany jest od dawna pod nazwÄ? „bramy do Afryki”.

 

Na zako??czenie misji w tym kraju ambasador przedstawi?? w styczniu 2009 r. pod adresem kierownictwa MSZ szereg wniosków, m.in. wystÄ?pi?? do MSZ w Warszawie o ustanowienie konsulatów honorowych w Dakarze i Uagadugu; zabezpieczy?? równie?? niezwykle atrakcyjnÄ? nieruchomo??Ä? ambasady na wypadek powrotu do Dakaru polskiej dyplomacji.

 

W miÄ?dzyczasie resort spraw zagranicznych naszego kraju poczÄ??? propagowaÄ? tzw. regu??Ä? Sikorskiego, wed??ug której zamkniÄ?te mia??y byÄ? ambasady, których koszt przekracza??by 1% eksportu do danego kraju. Wed??ug wstÄ?pnych kalkulacji wdro??enie tej nowatorskiej metody mia??oby spowodowaÄ? zamkniÄ?cie 23 kolejnych polskich placówek.

 

Na dzie?? dzisiejszy obecno??Ä? polskiej dyplomacji w Afryce jest nastÄ?pujÄ?ca. Ca??a arabsko-berberyjska Afryka Pó??nocna jest obsadzona (5 ambasad na 5 pa??stw), natomiast w Afryce Subsaharyjskiej na 49 pa??stw dysponujemy równie?? 5 placówkami. Liczenie w tym ostatnim przypadku na „bratniÄ?” pomoc dyplomatów z innych krajów Unii Europejskiej jest, biorÄ?c pod uwagÄ? realia, raczej dyskusyjne.

 

4. Faza 4. O??ywienie w dzia??aniach na rzecz rozwoju stosunków gospodarczych Polska- Afryka (rok 2013 – Program „Go Africa”)

 

Rok 2013 przyniós?? obiecujÄ?ce zjawiska w odniesieniu do polityki naszego kraju wobec Afryki. Zosta??y one zapoczÄ?tkowane wizytÄ? premiera RP w Nigerii w kwietniu tego roku; wizyta by??a, jak siÄ? wydaje, czÄ???ciowo inspirowana przez czo??owego polskiego biznesmena Jana Kulczyka, który od pewnego czasu realizuje powa??ne projekty inwestycyjne w Afryce.

 

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach kilka tygodni pó??niej J. Kulczyk wyrazi?? zdziwienie z faktu, ??e Unia Europejska przeznaczy??a na pomoc Grecji 240 mld euro, mogÄ?c z o wiele wiÄ?kszym po??ytkiem zainwestowaÄ? je w Afryce. Ta niekonwencjonalna opinia w ustach tej wp??ywowej osoby stanowi??a swoiste novum na tle rutynowego my??lenia o wspó??pracy gospodarczej z AfrykÄ?. To w??a??nie pod jego egidÄ? powsta?? raport o Afryce, który przekazano do MSZ, ??eby móg?? s??u??yÄ? lepszej orientacji naszym dyplomatom. Podobne raporty w innych krajach sporzÄ?dzajÄ? dyplomaci, s??u??Ä?c w ten sposób w??asnym przedsiÄ?biorcom. Raport by?? tak??e przedstawiony podczas obrad Kongresu w Katowicach. Na I Forum Afryka – Europa Centralna w ramach ww. Kongresu dosz??o do og??oszenia przez Ministra Gospodarki RP wspomnianego Programu „Go Africa”.

 

Program ten koncentrowaÄ? siÄ? mia?? g??ównie na Algierii, Kenii, Nigerii, Angoli, RPA i Mozambiku (jedynym z tych krajów, gdzie Polska nie mia??a swego przedstawicielstwa dyplomatycznego). Dla porównania, krajami, którymi mia??a siÄ? w pierwszym rzÄ?dzie zajmowaÄ? Strategia z grudnia 2004 r. by??y:

 

• Pa??stwa priorytetowe: Egipt, Algieria, Maroko, Tunezja, RPA;

• Pa??stwa wa??ne: Libia, Nigeria, Kenia, Angola, Kongo DR, Ghana.

 

Za pierwszÄ? wizytÄ? premiera posz??y inne liczne delegacje rzÄ?dowe, w których uczestniczyli tak??e przedsiÄ?biorcy. Katalizatorem tych dzia??a?? by??a ze strony rzÄ?du Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, za?? – ze strony ??rodowisk biznesu – g??ównie Regionalna Izba Gospodarcza w ?�odzi i Polsko-Afryka??ska Izba Przemys??owo-Handlowa w Warszawie.

 

Takie o??ywienie wzajemnych kontaktów Polska-Afryka napawa optymizmem, ale równie?? nakazuje ostro??no??Ä?. Rozbudzone w??ród przedsiÄ?biorców nadzieje, ju?? obecnie czasami przeobra??ajÄ? siÄ? we frustracjÄ?, gdy okazuje siÄ?, ??e sam udzia?? w delegacji rzÄ?dowej lub kongresie nie gwarantuje jeszcze zawarcia intratnego kontraktu.

 

Afryka daje szansÄ? bardzo wysokich zysków, ale ich stopa powinna byÄ? wy??sza od stopy ryzyka. OsiÄ?gniÄ?cie tutaj pozytywnego wspó??czynnika wymaga bardzo solidnej wiedzy fachowej, która w Polsce w wyniku wieloletnich zaniedba?? jest towarem deficytowym. Zapalenie d??ugo oczekiwanego zielonego ??wiat??a dla kontaktów biznesowych z AfrykÄ?, to dopiero poczÄ?tek procesu, dla którego conditio sine qua non stanowiÄ? musi przemy??lany plan ekspansji polskiego biznesu do Afryki.

 

Nale??a??oby stworzyÄ? na przyk??ad na poziomie Kancelarii Prezydenta specjalny zespó?? ekspertów, którego zadaniem by??oby przeanalizowanie naszej dotychczasowej obecno??ci w Afryce, potencja??u jaki tam posiadamy i koordynacja dzia??a?? wszystkich zainteresowanych ministerstw i agend pa??stwowych. Ze strony polskiej przedsiÄ?biorczo??ci rolÄ? takiej platformy analitycznej mog??aby pe??niÄ? Krajowa Izba Gospodarcza, jako najbardziej reprezentatywny organ polskiego samorzÄ?du gospodarczego lub wspomniana Polsko-Afryka??ska Izba Przemys??owo-Handlowa.

 

5. Rekomendacje

 

Na dzie?? dzisiejszy nale??y oczekiwaÄ?, ??e propozycje zawarte w artykule zostanÄ? wziÄ?te pod uwagÄ? na szczeblach rzÄ?dowych. Nie powracajÄ?c do oczywistej kwestii potrzeby realizacji zada?? strategicznych wobec kontynentu afryka??skiego, w krótkiej perspektywie nale??a??oby podjÄ?Ä? dzia??ania zmierzajÄ?ce do:

• racjonalizacji sieci polskich ambasad i wydzia??ów promocji i inwestycji na wzór powo??anego Biura Handlowego w Dubaju obejmujÄ?cego teren krajów Afryki Wschodniej, choÄ? mo??na by mieÄ? tu pewne zastrze??enia co do jego lokalizacji;

• g??Ä?boko przemy??lanej i metodycznej polityki kadrowej przy obsadzaniu stanowisk dyplomatycznych w placówkach na terenie Afryki;

• utworzenia w MSZ odrÄ?bnego departamentu ds. Afryki i zatrudnienie w nim odpowiedniej liczbowo i jako??ciowo kadry (w celu wygospodarowania niezbÄ?dnych brakujÄ?cych ??rodków, nale??y dokonaÄ? szczegó??owej analizy struktury ponoszonych dotÄ?d wydatków tego resortu na inne cele);

• pe??nego zintegrowania komórek konsularnych na placówce pod efektywnym kierownictwem ambasadora i poddanie ich jasnym i precyzyjnym procedurom wizowym, tak aby mog??y one spe??niaÄ? rolÄ? wa??nego narzÄ?dzia w prowadzeniu skutecznej dyplomacji ekonomicznej;

• zbudowania silnej pozycji ambasadora, jako osoby majÄ?cej posiadaÄ? (poza odpowiednimi predyspozycjami) wszelkie narzÄ?dzia dla prowadzenia i koordynowania skutecznej i dynamicznej dzia??alno??ci na rzecz realizacji celów stawianych sobie m. in. przez Program „Go Africa” oraz majÄ?cego byÄ? dla ministra spraw zagranicznych realnym partnerem w realizacji zaprogramowanych decyzji.

 

Zako??czenie

 

Wspomniana na poczÄ?tku artyku??u d??ugotrwa??a transformacja kontynentu afryka??skiego coraz bardziej wp??ywa na jego postrzeganie jako atrakcyjnego partnera w d??u??szej perspektywie czasowej. Na tle spektakularnego wzrostu pozycji Chin na tym obszarze wzrasta równolegle aktywno??Ä? innych krajów, co przypominaÄ? zaczyna s??awetny „wy??cig” pa??stw kolonialnych z ko??ca XIX wieku, ze wszystkimi jego znanymi konsekwencjami.

 

Znaczenie stosunków z AfrykÄ? dla Polski i celowo??Ä? ich rozwijania by??y ju?? tylekroÄ? prezentowane w ostatnich latach, ??e nie ma konieczno??ci w tej chwili powtarzaÄ? zwiÄ?zanej z tym argumentacji; równie?? zakres tematyczny i objÄ?to??Ä? przeznaczona dla artyku??u na to nie pozwalajÄ?.

 

Istotny jest consensus, jaki od 2013 roku kszta??tuje siÄ? na linii w??adza pa??stwowa – ??rodowiska przedsiÄ?biorców – eksperci. TowarzyszÄ?cy temu trendowi entuzjazm nie powinien jednak??e wykluczaÄ? trze??wego spojrzenia na realia i pos??u??enia siÄ? wysokiej jako??ci ekspertyzÄ? dla wypracowania odpowiedniej strategii i arsena??u skutecznych ??rodków majÄ?cych s??u??yÄ? realizacji postawionych zada??. Wiele tego typu sugestii znalaz??o siÄ? w niniejszym artykule.

 

Afryka, przy wszystkich swych s??abo??ciach, jest praktycznie najbogatszym kontynentem ??wiata a jego strategiczne znaczenie dla postÄ?pujÄ?cej globalizacji jest trudne do przecenienia. Przy czym jej bogactwo to nie tylko zasoby naturalne, ale wysoki wzrost gospodarczy i szybki przyrost naturalny, wskazujÄ?ce na niÄ? jako na kontynent przysz??o??ci. To 54 pa??stwa integrujÄ?ce siÄ? od lat coraz bardziej wokó?? idei panafrykanizmu, realizujÄ?cej siÄ? na forum Unii Afryka??skiej i wielu innych organizacji miÄ?dzynarodowych; ich znaczenie doceniajÄ? wszystkie kraje, które dbajÄ? o swojÄ? pozycjÄ? na poziomie regionalnym i globalnym.

 

Z drugiej strony, Afryka jest naszpikowana czynnikami ryzyka i potencjalnymi czynnikami destabilizacji, które w ka??dej chwili mogÄ? zmieniÄ? warunki funkcjonowania tamtejszych organizmów pa??stwowych i rynków. Wystarczy tu przytoczyÄ? ??a??osne efekty tzw. arabskiej wiosny, postÄ?pujÄ?cÄ? ekspansjÄ? terroryzmu islamskiego, drzemiÄ?cy konflikt etniczny na terenie Rwandy/Burundi i wschodniej czÄ???ci Demokratycznej Republiki Konga, uzale??nienie od azjatyckich potÄ?g gospodarczych, epidemie AIDS i Eboli i wiele innych podobnych zjawisk.

 

Pomimo ró??nych niekonsekwencji w polityce naszego kraju wobec Afryki wspólnym za??o??eniem dzia??a?? polskiej dyplomacji by??a i pozostaje orientacja na wzrost obrotów handlowych z krajami afryka??skimi. CzÄ?sto jednak pojawia?? siÄ? dylemat czy to biznes winien kszta??towaÄ? aktywno??Ä? placówek, czy te?? polska dyplomacja jest zobowiÄ?zana, na bazie posiadanej wiedzy, tworzyÄ? warunki dla penetracji polskiej przedsiÄ?biorczo??ci.
Jak wynika z niniejszego artyku??u, dyplomacja ekonomiczna mo??e byÄ? skutecznie realizowana jedynie jako komponent dyplomacji zintegrowanej wokó?? jasno sprecyzowanego ca??okszta??tu zada??, zmierzajÄ?cych do realizacji polskich interesów. Chodzi g??ównie o staranne zaprogramowanie dzia??a?? w zakresie polityki kulturalnej i edukacji, biorÄ?c pod uwagÄ? fakt, i?? Afryka jest kontynentem m??odych ludzi i wszelkie formy takiej wspó??pracy bÄ?dÄ? inwestycjÄ? d??ugofalowÄ?.

 

W innym wypadku mówienie o priorytecie celów gospodarczych sprowadza siÄ? zasadniczo do „handlu s??owem” i stanowi wygodny pretekst aby nie robiÄ? nic, co automatycznie obni??a i tak ju?? niskÄ? rangÄ? polskich placówek dyplomatycznych w Afryce.

 

W tej sytuacji przed polskÄ? dyplomacjÄ? stoi trudne zadanie nadania procesowi wzrostu zainteresowania Polski AfrykÄ? trwa??ego charakteru i uczynienie z racjonalnie rozplanowanej sieci polskich placówek skutecznego mechanizmu promocji Polski i polskich przedsiÄ?biorstw przy jednoczesnej ochronie ich bezpiecze??stwa w czÄ?stych stosunkowo przypadkach kryzysowych mogÄ?cych czasowo w sposób diametralny zmieniÄ? warunki funkcjonowania na konkretnym terenie.

 

W chwili obecnej wa??na jest ??wiadomo??Ä? jakich form pomocy oczekujÄ? biznesmeni od polskich placówek dyplomatycznych i gospodarczych i jakie krótko- i d??ugofalowe zadania nale??y zaprogramowaÄ? by nie dopu??ciÄ? do wypalenia siÄ? fali zainteresowania AfrykÄ?, która w kontek??cie trwajÄ?cej w Europie recesji mo??e przynie??Ä? zbawienne skutki dla polskiej gospodarki i sposobu postrzegania przez polskie w??adze roli naszego kraju w globalnym wspó??zawodnictwie.